Lars Kepler – Hipnotyzer

Lars Kepler to tak na prawdę pseudonim artystyczny szwedzkiego małżeństwa Alexandy i Alexandra Ahndoril. Hipnotyzer dobrze się sprzedaje na kontynencie stając się bestsellerem, a i za oceanem w Stanach dobrze sobie radził. Oczywiście jak każda powieść kryminalna ze Skandynawii jest nazywana następcą (jeszcze lepszym) Stiega Larssona.

Od pierwszych stron książka całkowicie pochłania. Wszystko zaczyna się z grubej rury pod Sztokholmem w miejscowości Tumba. Na miejskim stadionie znaleziono zadźganego mężczyznę, który jeszcze parę chwil wcześniej sędziował mecz. Policjant wysłany, aby powiadomić rodzinę (Eków) o zamordowaniu głowy rodziny zastaje makabryczny widok. Pani Ek jak i jej 5-letnia córką są zmasakrowane, a 15-letni syn Josef został pchnięty nożem setki razy, ale przeżył.
Dość przypadkowo jednym z pierwszych, którzy znajdują się na miejscu zbrodni jest Joona Linna (Fin pracujący w szwedzkiej policji, ten typ, co zawsze ma rację, dosłownie zawsze!). Jest wręcz pewien, że chłopak będzie w stanie zidentyfikować sprawcę. Jednak chłopak pozostaje w śpiączce.
Jonna razem z lekarką wpadają na szalony pomysł. Hipnoza, tylko tak można skomunikować się z chłopcem w stanie śpiączki.
Erik Maria Bark, psychiatra, a kiedyś (najlepszy na świecie) hipnotyzer, od 10 lat niestosuje hipnozy. Jest uzależniony od leków nasennych, jego małżeństwo się rozpada, a syn ma chorobę krwi.
Namówiony godzi się wykorzystać hipnozę. Josef Ek pod hipnozą wyznaje, że to on wyrżnął cała rodzinę. Przewrotnie Joonie Linnie utrudnia to zadanie, gdyż zeznanie pod hipnozą nie może zostać wykorzystane.
Niedługo po tym życie Erika staje już zupełnie na głowie. Informacja o poddaniu hipnozie pacjenta wycieka do prasy, a media nękają nie tylko jego, ale i jego rodzinę. Rodzą się nowe chore plotki. Dodatkowo Benjamin, syn Erika zostaje porwany w nocy. Dokładnie tej samej nocy, co ze szpitala ucieka Josef Ek…

Nakreślona historia jest szybka i zakręcona, ma chyba ze sto powiązanych ze sobą wątków. Pomyśleć można, że łatwo można się pogubić, ale autorzy zręcznie to nakreślili i lawirują między wątkami tak, aby czytelnik się nie pogubił. Jest po prostu wyśmienita i chyba po raz pierwszy stawianie koło Stiega Larssona ma jakiś sens.
Niestety taki stan rzeczy utrzymuję się tylko, gdzieś do połowy książki… Właśnie gdzieś od połowy do prawie samego końca mamy przedstawionego Erika 10 lat wstecz, gdy prowadził swoje badania związane z hipnozą. Ukazani są jego pacjenci i ich wyznania pod wpływem hipnozy. Materiał ten jest tak obszerny, że spokojnie byłoby można zrobić z tego drugą książkę, jakiś świetny psychologiczny thriller. Jednak tu, gdzie się to znalazło po prostu się nie sprawdziło. Wcześniej mamy tak zbudowane napięcie, że mózg prawie eksploduje (przyjemne uczucie), a czytelnik nie myśli o niczym innym jak pochłanianiu kolejnych stron. Teraz, zostaje gwałtowanie i brutalnie wyhamowany. We mnie włączył się tryb jak najszybszego przeczytania tego fragmentu (nawet po łebkach), aby jak najszybciej wrócić do teraźniejszości i razem z Jooną rozwiązać zagadkę. Nie powiem ta część jest bardzo ważna, wyjaśnia parę wątków, ale o wiele lepiej by działał zabieg, o którym już wspomniałem przy okazji Czerwonego Smoka z przeplataniem rozdziałów.
Niesamowicie wygłodniały dotarłem do czasu obecnego i zakończenie historii, w którym pokładałem wielkie nadzieje bardzo, ale to bardzo mnie rozczarowało. Jest po prostu słabe, a momentami nawet naciągane.

Hipnotyzer (do połowy) to jeden z najlepszych kryminalnych thrillerów, jaki czytałem, (od połowy) bardzo dobra powieść psychologiczna, a (na zakończenie) zarazem jedna z tych, co mnie najbardziej rozczarowały. Szkoda. Bo w pewnym momencie byłem przekonany, że dam jej maksymalną ocenę, a później niestety o parę stopni spadło. W każdym razie już dawno żadna powieść nie wywołała u mnie tylu odczuć.

 

Lars Kepler
Hipnotyzer
Wydawnictwo Czarne

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s