Animal Man Vol. 1: The Hunt

Animal Mana pisanego przez Granta Morrisona z przełomu lat 80. i 90. ledwie powąchałem i cięgle czekają na lepsze czasy. Jednak jest to run legendarny. Gdy dowiedziałem się, że w ramach New 52 „odświeżać” będzie go Jeff Lemire stwierdziłem, że to jest dobry moment, aby dać temu bohaterowi drugą szansę. Jeszcze większą radość mi sprawiło, że historia Animal Mana w pewnym momencie skrzyżuje się ze Swamp Thing…


Animal Man Vol. 1: The Hunt
DC Comics

Scenariusz: Jeff Lemire
Rysunki: Travel Foreman



Buddy Baker ma niezwykły talent potrafi posiąść zdolności zwierząt. Marzeniem jego jest być członkiem Justice League. Jednak jest tylko lokalnym superbohaterem, okazjonalnym aktorem filmów niezależnych, wielkim działaczem na rzecz praw zwierząt oraz ma kochającą rodzinę.
Wszystko zaczyna legnąć w gruzach, gdy jego córka Maxine odkrywa w sobie talent podobny do ojca, ale o wiele potężniejszy i to ona jest centralną postacią tej historii. Maxine jest wybrańcem (avatarem) The Red (siły zwierzęce) i to ona ma być kluczowym ogniwem w zbliżającej się wojnie z The Rot (siły rozkładu, chcące zniszczyć całą populacje Życia), a Buddy jest tylko kolejnym wcieleniem Animal Mana i jego rolą było „tylko” spłodzić Maxine, a teraz opiekować się nią i nauczyć jak kontrolować swoje umiejętności.

Fabuła naprawdę nie jest prosta do opowiedzenia. Wielu rzeczy słowami nie da się opisać, jak choćby monumentalności The Red czy odrażających agentów The Rot, to po prostu trzeba zobaczyć.
Plusem jest rozdział szósty, który właściwie cały został poświęcony przedstawieniu ostatniego filmu Buddy’ego. Fajny pomysł jeśli chodzi o wydanie zbiorcze, jeśli traktujemy go jako dodatek, gdybym czytał zeszyt po zeszycie co miesiąc to bym się najnormalniej wkurzył bo on nic nie wnosi do głównego wątku, a jest zwykłym zapychadłem.

Jeff Lemire stworzył niepokojącą historię z pogranicza sumy thriller + horror, a typowego komiksu superhero okraszoną dramatem rodzinnym w tle. The Hunt to mieszanka wybuchowa, a jest tylko wstępem do większej (epickiej?) wojny, jest to dopiero pierwszy etap podróży Buddy’ego Bardzo dużo się dzieje, a akcja jest gwałtowna.
Szczerze to z rysunkami Travela Foremana mam pewien problem, gdyż z jednej strony nie podobały mi się, a jednak mają jakiś swój urok w tej mrocznej opowieści.
Obraz snu Buddy’ego z pierwszego rozdziału jest naprawdę świetny.

Nie wiem czy to przez mój kompletny brak oczekiwań przed czytaniem, ale Animal Man jak większość tytułów z New 52 trzyma wysoki, dobry, jak nie bardzo dobry poziom i na pewno będę śledził dalsze losy.

Advertisements

One response to “Animal Man Vol. 1: The Hunt

  1. Pingback: Swamp Thing Vol. 1: Raise Them Bones | zapiski locusta ze scavenger...·

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s